Le Rocher - Victoria / Mahe
Moja twórczość prawdopodobnie zadaje więcej pytań niż daje odpowiedzi; poprzez sztukę badam, eksploruję i reaguję na cykle i procesy życia, kwestionując moje skromne miejsce w schemacie rzeczy, a jednocześnie dążę do pogłębienia osobistej więzi z siłami panującymi w moim otoczeniu. W związku z tym w dużej mierze moja twórczość zdominowana jest przez naturalną formę i rytm. Wzory manifestują się i odsłaniają, motywy przypływają i odpływają, rzeki wpadają do mórz, liście i nasiona opadają delikatnie, a ludzie i ryby pływają z nieodwracalnym pędem po płótnie i papierze.
Odkąd się urodziłem i nadal mieszkam i pracuję na Seszelach, to właśnie środowisko Oceanu Indyjskiego przenika, napędza i kształtuje wszystko, co robię. Żyję tuż nad oceanem, a jego dźwięki, zapachy i piękno są reprezentowane poprzez formę i ruch w mojej twórczości. Z wiekiem moje idee stają się coraz bardziej wyrafinowane, prostsze, a jednocześnie – mam nadzieję – silniejsze. W nich symbiotyczne siły natury zderzają się i współdziałają. W moim estetycznym otoczeniu naturalne formy przeplatają się i zachodzą na siebie, tworząc poczucie miejsca rozpoznawalne jako wielowarstwowa panorama światła i faktury, którą widzę, patrząc każdego ranka na morze i niebo.
Oprócz inspiracji naturalnym kształtem, rytmem i cyklem, moja twórczość jest również, do pewnego stopnia, autoreferencyjna: idee i obrazy z poprzednich prac będą ponownie analizowane i włączane do nowych dzieł, podobnie jak pisarz wielokrotnie wskrzesza i na nowo tworzy ulubioną postać. Patrząc wstecz na dorobek, czuję się zachęcony do dostrzeżenia rozpoznawalnej i spójnej mitologii, syntezy osobistej podróży, jej śladów,
Wspomnienia i mantry. Lubię, gdy moja praca emanuje energią i inspiruje do dialogu. Mam nadzieję, że ludzie, którzy zobaczą moje prace, poczują empatię i intuicję. Mam nadzieję, że poczują poczucie świętowania i integralności, a także szacunek dla sił natury, które napędzają nie tylko moją pracę, ale i życie nas wszystkich, poprzez narodziny, prokreację, schyłek i śmiertelność. Przecież wszyscy dzielimy jedną fundamentalną podróż, choć z nieskończonymi permutacjami. Moje symbole, kształty i wzory wspólnie zapewniają punkty dostępu, z którymi jednostki mogą się połączyć, wnosząc własne odczucia i doświadczenia do tych „otwartych drzwi”.
Moja twórczość nie ma być niezrozumiała ani myląca – wręcz przeciwnie, ponieważ jest zakorzeniona w najbardziej uniwersalnych i potężnych elementach, jakie posiadamy jako gatunek. Jej estetyka powstaje instynktownie, często przy minimalnym planowaniu. Finalne dzieła to ucieleśnienia myśli, a decyzje kompozycyjne podejmowane są poprzez bezpośrednią fizyczną manipulację elementami wizualnymi; drut jest gięty, kształtowany w formie kartonu, drewno opalane i postarzane, a farba nakładana. Akwaforty ewoluują w różnych tonacjach kolorystycznych poprzez nadruk na różnych płytach; tłoczone blachy miedziane integrują się z drewnem i płótnem poprzez ciężki montaż asamblażu. Zamierzony element zaskoczenia i spontaniczności.
Wierzę, że artysta ma obowiązek przesyłać do domu prawdziwe i interesujące relacje z różnorodnych topografii odwiedzanych na swojej drodze. Mam nadzieję, że moje własne będą zarówno interesujące, jak i autentyczne, przystępne i pouczające, i że dzięki nim będzie można zobaczyć nie tylko Seszele w całym ich zdumiewającym pięknie, ale także ślady wszystkich nas, którzy przez nie przejeżdżamy.
Odwiedź wystawę George'a Camille'a, aby podziwiać więcej jego dzieł.